Dziedziczenie klolorów

Każdy pies (człowiek, roślina, kot itd) posiada własny, unikalny zestaw genów, w którym zapisana jest informacja o tym, w jaki sposób ma funkcjonować i jak ma być zbudowany dany organizm. I w zupełności nam wystarczy informacja, że gen to podstawowa jednostka dziedziczenia. Ponadto połowa owego posiadanego przez psa zestawu genów pochodzi od matki – z jej komórki jajowej, a połowa od ojca – z jego plemnika.
Każdy gen ma przypisane konkretne miejsce w zestawie – nazywane z łac. Locus (l.mn. loci), a w każdym takim miejscu znajdują się dwie „kopie” danego genu (jedna od matki, druga od ojca), do tego każdy gen może występować w różnych wersjach, i te różne wersje danego genu, tego przypisanego do konkretnego locus, nazywamy allelami.
Rozpatrujemy więc konkretne miejsce w genomie – w takim miejscu pies ma dwa allele – jeden od matki, drugi od ojca. Jeśli te allele są takie same – pies jest homozygotą ze względu na ten gen (to miejsce), jeśli są różne – heterozygotą. Ponadto często okazuje się, że jedna z wersji danego genu jest silniejsza od innej – jest dominująca – a druga jest słabsza – recesywna. Jeśli dana wersja genu jest dominująca, oznaczamy ją dużą literą, np. B, jeśli recesywna – małą, np. b. Jeżeli allel jest dominujący, to nie pozwoli na ujawnienie się obecości allelu recesywnego. Możemy więc mieć psy o różnym genotypie, ale takim samym fenotypie (wyglądzie).

Taką bardzo prostą sytuację, mamy na locus B – możemy tam mieć allele B, powodujące, że pies będzie czarny, oraz allele b – powodujące, że będzie czekoladowy. Jak pisałam wcześniej, w jednym locus pies ma dwa allele, możemy więc mieć psy o trzech genotypach: BB, Bb oraz bb. Zwracam uwagę, że osobniki BB oraz Bb będą fenotypowo czarne, nie do odróżnienia, chociaż osobnik Bb jest nosiecielem genu odpowiadającego za kolor czekoladowy, natomiast bb będzie czekoladowy.
Jeżeli weźmiemy teraz rodziców – przykładowo – matkę, o której wiemy (z innych źródeł, bo fenotypowo nie możemy tego stwierdzić), że jest BB, oraz ojca bb (to wiemy, bo taki pies będzie czekoladowy), to w wyniku ich skojarzenia dostaniemy szczęnięta o genotypie Bb – ponieważ matka do wszystkich swoich komórek jajowych przekaże gen B (tylko taki na tym locus ma), a ojciec – do wszystkich swoich plemników przekaże gen b (tylko taki ma). Otrzymamy więc komplecik szczeniąt czarnych, ale przenoszących kolor czekoladowy. Rozrysowuje się to za pomocą tabel – takich, jak ta obok.

Bierzemy teraz i łączymy ze sobą dwa osobniki o genomach Bb – oba czarne i oba przenoszące kolor czekoladowy.
Matka jest Bb – zatem statystycznie do połowy swoich komórek jajowych przekaże allel B, a do drugiej połowy – b. Podobnie ojciec – połowa jego plemników będzie niosła allel B, a połowa b. Żeby przewidzieć rozkład maści szczeniąt rozrysowujemy tabelkę – i cóż nam wychodzi – że dostaniemy fenotypowo 75% szczeniąt czarnych i 25% szczeniąt czekoladowych. Natomiast genotypowo dostaniemy 25% czarnych, 50% czarnych niosących kolor czekoladowy i 25% czekoladowych. Jak widać rozkład fenotypów jest inny niż genotypów.

Podkreślam tutaj użyte słowo – „statystycznie” – proces przekazywania alleli do komórek rozrodczych jest procesem przypadkowym i taka rozpiska na procenty będzie się zgadzać na dużej próbie, natomiast może się kompletnie nie zgadzać w liczącym kilka szczeniąt miocie. Pomimo tego pozwala nam to na pewne przewidywania, jak i stwierdzenia (np. jeżeli w miocie urodzi się choć jeden czekoladowy szczeniak, to wiemy na pewno, że oboje z rodziców niosą kolor czekoladowy).

To, o czym pisałam wcześniej (Locus B), warunkuje jedynie kolor, natomiast o wzorze – u gończych o podpalaniu – decyduje Locus A (Agouti). Mogą tam występować różne allele (więcej niż dwa) i dochodzić tam może do dominacji niepełnej, ale nas interesuje jedynie to, że wszystkie gończe są homozygotyczne ze względu na Locus A i mają tam recesywną parę alleli a^t a^t (t w indeksie górnym), która powoduje, że w określonych miejscach pojawiają się rozjaśnienia – czyli powoduje, że mamy gończe podpalane 🙂

Teraz czas na kolor rudy.

Pojęcie „gen (allel) recesywny” oraz „gen (allel) dominujący” stosuje się w odniesieniu do jednego locus, do tego jednego konkretnego miejsca. Natomiast nie raz i nie dwa mamy do czynienia z sytuacją, kiedy różne loci (geny umiejscowione w różnych miejscach genomu) oddziałują na siebie i modyfikują swoje działanie. Mówimy wtedy o epistazie. Wspominam o tym, ponieważ zjawisko to pojawia się w mechaniźmie dziedziczenia kolorów u gończych.
Rzecz ma miejsce na Locus E, gdzie mogą znajdować się dwa allele: E oraz e. Duże, dominujące E pozwala psu na wybarwienie się w kolorze, który wynika z locus B, natomiast małe, recesywne e blokuje produkcję barwnika odpowiedzialnego za kolor czarny i czekoladowy, pozostawiając jedynie rudy (lub biszkoptowy, beżowy). Przy czym przypominam, e jest recesywne, aby więc „zadziałało”, pies na Locus E musi mieć ee – jeśli będzie miał Ee lub EE będzie wybarwiony „normalnie”.

Wspomnieć jeszcze wypada, że zestaw ee blokuje jedynie wykolorowanie sierści, natomiast czarny bądź czekoladowy pigment, zgodnie z locus B, będzie pojawiał się w nosie, pazurach, oczach, skórze – dlatego możemy mieć gończe rude z czarnymi, bądź z czekoladowymi nosami 🙂

Poniżej jeszcze tabelka z zestawionymi możliwymi fenotypami gończych wraz z odpowiadającymi im genotypami (dla wygody pominęłam Locus A).

autor : Maria Pajzderska

 

Komentarze są wyłączone.